Widzew Łódź Futsal - Oficjalna Strona

TYLKO I AŻ PUNKT W STARCIU W FC REITER TORUŃ

18 godzin temu | 29.03.2026, 10:27
TYLKO I AŻ PUNKT W STARCIU W FC REITER TORUŃ

Do spotkania z FC Reiter Toruń Widzewiacy przystępowali z jasnym celem – dopisać niezwykle ważne punkty do ligowej tabeli. Goście również nie zamierzali oddać pola bez walki, co zapowiadało wyrównane i twarde spotkanie. Ostatecznie kibice w Łodzi obejrzeli mecz, który długo nie przynosił bramek, ale jego końcówka wynagrodziła wszystko – prawdziwy rollercoaster emocji.

Pierwsza połowa była dość nietypowa jak na futsal. Obie drużyny grały bardzo uważnie w defensywie, nie podejmując nadmiernego ryzyka. Widzewiacy starali się budować akcje pozycyjne i cierpliwie rozgrywać piłkę, natomiast torunianie liczyli na szybkie przejścia do ataku. Mimo kilku prób z obu stron, do przerwy kibice nie zobaczyli żadnego trafienia, a wynik 0:0 utrzymywał napięcie przed drugą odsłoną.

Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił – tempo wzrosło, a Widzew coraz śmielej atakował. Przełamanie przyszło dopiero w 37. minucie. Sebastián Bačo znalazł drogę do siatki i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, dając impuls zarówno drużynie, jak i trybunom. Wydawało się, że czerwono-biało-czerwoni mają mecz pod kontrolą.

Końcówka spotkania przyniosła jednak prawdziwy chaos i emocje, których nie powstydziłby się najlepszy thriller. Goście z Torunia postawili wszystko na jedną kartę i w samej końcówce doprowadzili do wyrównania, a chwilę później – po raz drugi – trafili do siatki, wychodząc na prowadzenie. Autorem obu bramek był najskuteczniejszy obecnie zawodnik Futsal Ekstraklasy, Remigiusz Spychalski. Widzew znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji, tracąc prowadzenie w ciągu kilkudziesięciu sekund.

Gospodarze pokazali jednak charakter. Mimo presji i upływającego czasu - do końca meczu pozostawało 12 sekund - ruszyli do ataku i dopięli swego. Dmytro Rybitsky doprowadził do wyrównania, ratując dla Widzewa jeden punkt. Warto dodać, że w tej szalonej końcówce nie brakowało również emocji pozasportowych – Spychalski obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji opuścił parkiet.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2, który dla obu drużyn może pozostawiać niedosyt. Widzew był bardzo blisko zwycięstwa, ale równie dobrze mógł zakończyć mecz bez punktów. Taki przebieg końcówki najlepiej pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być FOGO Futsal Ekstraklasa.

Sytuacja w ligowej tabeli jest już dla czerwono-biało-czerwonych wyjątkowo trudna. Wiele zależy także od wyników osiąganych przez bezpośrednich rywali w walce o pozostanie w futsalowej elicie. Ta drużyna pokazała niejednokrotnie, że bez walki nie oddaje żadnego meczu. Bądźcie z nami do samego końca!

Widzew Łódź Futsal – FC Reiter Toruń 2:2 (0:0)

Gole: Bačo 37, Rybitsky 40 – Spychalski 40, Spychalski 40

Sponsorem Meczu była firma WECFIna

Widzew Łódź Futsal wspiera Miasto Łódź

Sponsorem Strategicznym sekcji jest ERBI Group

Sponsorem Głównym drużyny jest Panattoni

Udostępnij
 
18208296